Czują się tak bezkarni, że nie umieszczają wyników surowych lub przeliczonych w opiniach
Najpoważniejszym naruszeniem standardów zawodowych jest całkowity brak prezentacji wyników surowych i przeliczonych (stenów) dla przeprowadzanych testów oraz formułowanie kategoryczne diagnozy bez przedstawienia danych liczbowych ani profili, które stanowiłyby podstawę twierdzeń zawartych w tworzonych przez nich dokumentach o znaczeniu prawnym. Taka konstrukcja sprawia, że ich oceny są metodologicznie nieweryfikowalna dla Sądu oraz stron postępowania oraz sprawia, że proces diagnostyczny staje się „czarną skrzynką” bez wykazania, czy i w jaki sposób wyniki zastosowanych testów uprawniają do wyciąganych w ich opiniach wniosków. Brak ujawnienia wyników surowych i przeliczonych uniemożliwia merytoryczną kontrolę opinii, czyniąc ją konstrukcją czysto arbitralną, opartą wyłącznie na subiektywnym przekonaniu biegłych, a nie na obiektywnych dowodach psychometrycznych. W konsekwencji badania testowe w opiniach Gałki i Balcerzak – Abresz pełnią jedynie rolę fasadową, skoro ich rezultaty nie są w żaden sposób zwerbalizowane ani poddane analizie w treściach ich opinii. Jest to poważne naruszenie standardów zawodowych biorąc pod uwagę, że jako biegli tworzą dokumenty o znaczeniu prawnym, a nie prywatne opinie na własny użytek.
Odrzucają obserwację relacji bezpośrednich starszych dzieci z rodzicami na rzecz oświadczeń (co uniemożliwia identyfikację manipulacji emocjonalnej)
Takie zachowanie biegłych w procesie diagnostycznym stoi w jawnej sprzeczności z Wytycznymi Standardów Polskiego Towarzystwa Psychologicznego – Sekcja Diagnozy Psychologicznej (2016).
W diagnozie klinicznej i w opiniowaniu sądowym wnioski o cechach osobowości, kontroli emocji, skłonności do agresji czy wiarygodności relacji nie powinny być oparte wyłącznie na subiektywnej, niestrukturyzowanej obserwacji zachowania, ponieważ taka obserwacja jest fragmentaryczna (silnie zależna od sytuacji, stresu i roli procesowej), podatna na błędy interpretacyjne oraz słabo weryfikowalna w kategoriach rzetelności; dlatego standardy zawodowe oraz literatura empiryczna wymagają triangulacji, czyli łączenia i wzajemnej kontroli danych z wielu źródeł oraz jawnego opisu podstaw wnioskowania. Polskie standardy diagnozy akcentują wprost, że „Psycholog formułuje wnioski diagnostyczne na podstawie informacji z wielu źródeł… nie przedstawia wniosków opartych na jednej technice”, co wyklucza traktowanie samejobserwacji (lub pojedynczego testu) jako samowystarczalnej podstawy kategorycznych rozstrzygnięć; praktycznie oznacza to konieczność integrowania:
(a) obserwacji opisanej operacyjnie (co zaobserwowano, w jakich warunkach, jak długo, z jakimi alternatywnymi wyjaśnieniami),
(b) wywiadu prowadzonego w odniesieniu do hipotez,
(c) narzędzi standaryzowanych adekwatnych do pytania (z uwzględnieniem ich ograniczeń, w tym faktu, że inwentarze osobowości nie są równoważne diagnozie klinicznej),
(d) danych zewnętrznych(dokumentacja, informacje od osób trzecich), z wyraźnym rozróżnieniem, które elementy są potwierdzone, a które wymagają dalszej weryfikacji.
Sprzeczność z dynamiką rozwojową okresu adolescencji
Argumentacja Gałki i Balcerzak – Abresz, jakoby „obserwacje zachowania dzieci z rodzicami przeprowadzało się zazwyczaj w okresie rozwojowym do okresu dzieciństwa”, jest merytorycznie błędna i stoi w sprzeczności ze współczesną wiedzą o psychologii rozwoju. Choć forma interakcji zmienia się wraz z wiekiem, system rodzinny pozostaje całością, a więź w okresie, gdy małoletni „jest obecnie w okresie dojrzewania”, manifestuje się w sposób specyficzny, często nieuchwytny w samym wywiadzie (np. poprzez mowę ciała, dystans fizyczny czy mikroreakcje na obecność rodzica). Zawężenie metodyki badania do poziomu świadomych komunikatów małoletnich uniemożliwia weryfikację ewentualnego zjawiska parentyfikacji, alienacji czy uwikłania, które często maskowane są przez „jasne wypowiedzi” badanych. W profesjonalnej praktyce diagnostycznej wiek 15 lat nie stanowi granicy znoszącej potrzebę weryfikacji behawioralnej, a wręcz przeciwnie – wymaga jej jako niezbędnego korelatu dla treści podawanych przez młodego człowieka w celu zapewnienia rzetelności opinii sądowej.
Oszczerstwa i Insynuacje
Kluczowymi uchybieniami jest posługiwanie się nieweryfikowalnymi stygmatyzującymi epitetami typu „osobowość nieprawidłowa”, „osobowość niedojrzała„, „postawa wielkościowa„, „przerzucanie odpowiedzialności na innych„. Są to nieweryfikowalne oszczerstwa, czyniące z Tytusa Gałki i Balcerzak – Abresz funkcjonariuszy Systemowego Terroru wymierzonego w Integralność Rodziny. Te „pojęcia” nie istnieją jako jednostki diagnostyczna w obowiązującej w Polsce klasyfikacji ICD-10. Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 operuje
pojęciem „specyficznych zaburzeń osobowości” (kod F60), które wymaga spełnienia precyzyjnie określonych kryteriów klinicznych dotyczących trwałych wzorców przeżywania i zachowania.
Biegli nie tylko nie odnoszą się do tych kryteriów w wydawanych przez siebie tzw. opiniach, ale także nie wykazują konkretnego typu zaburzeń (np. narcystyczne czy paranoiczne, osobowości typu B), posługując się terminami, które nie posiadają swojego odzwierciedlenia w oficjalnych systemach klasyfikacyjnych. W konsekwencji ich „diagnoza” cech
„osobowości nieprawidłowej” jest metodologicznie nieweryfikowalna i pozbawiona naukowej rzetelności, stanowiąc jedynie oszczerczą ocenę biegłych, a nie wynik udokumentowanego procesu diagnostycznego opartego na aktualnej wiedzy medycznej i psychologicznej.
Podważanie znaczenia testów diagnostycznych w wydawanych opiniach
Dobór narzędzi diagnostycznych budzi zasadnicze zastrzeżenia z punktu widzenia aktualnej wiedzy psychologicznej oraz standardów opiniowania sądowego. Gałka i Balcerzak – Abresz wykorzystują Skalę Postaw Rodzicielskich (SPR) Mieczysława Plopy, której struktura pojęciowa ukształtowała się na przełomie wieków (publikacja w 2002 roku, badania standaryzacyjne w latach 90. XX wieku). Narzędzie to stanowi polską adaptację klasycznych modeli psychologii rodziny z połowy XX wieku (m.in. Anny Roe z 1963 r. oraz Marii Ziemskiej). Choć normy mogą być formalnie podtrzymywane, cała struktura teoretyczna testów opiera się na tradycyjnych, sztywnych modelach rodziny nuklearnej, które nie uwzględniają współczesnej dynamiki relacyjnej oraz ewolucji ról rodzicielskich w XXI wieku. Stosowanie narzędzia opartych na koncepcjach sprzed blisko pół wieku w 2024 roku prowadzi do oceniania badanych przez pryzmat nieaktualnych konstruktów, co obarcza wnioski błędem anachronizmu. Dalsze uchybienia dotyczą wykorzystania Testu Zdań Niedokończonych Rottera. Należy podkreślić, że te metody projekcyjne mają charakter jedynie pomocniczy i niską wartość dowodową ze względu na wysoką subiektywność interpretacji. W tej sytuacji rezygnacji z obserwacji interakcji rodzic-dziecko stanowi to błąd krytyczny; każda postawa w teorii Plopy składa się z komponentów poznawczego, emocjonalnego i behawioralnego. Biegli, opierając się wyłącznie na deklaracjach i testach (komponent poznawczy), całkowicie ignorują poziom zachowań, co czyni ich diagnozy więzi i relacji niepełne i spłycone.
TRAGICZNE SKUTKI
Krzywdzenie dzieci – sieroty rozwodowe, problemy emocjonalne dzieci
Krzywdzenie rodziców – samobójstwa rodziców,
Wszystkich rodziców dzieci poszkodowanych oszczerczymi opiniami tych w/w aparatczyków urzędniczych zapraszam do składania doniesień na maila Fundacji celem niesienia pomocy w działaniach ochrony prawnej dzieci i ich rodzin
Skutki opiniowania Gałki i Balcerzak – Abresz są tak opłakane, niezgodne z dobrem dzieci i szkodliwe społecznie, że potrzebny jest zdecydowany odpór społeczny przeciwko SYSTEMOWEJ PRZEMOCY URZĘDNICZEJ. W swoich tzw. „opiniach” Ci Ludzie nie uwzględniają elementarnej wiedzy z zakresu psychologii sądowej (np. wyników badań psychologów amerykańskich np. Amy Baker) ale przede wszystkim wręcz szkolnej wiedzy w zakresu psychologii rozwojowej, psychologii więzi i
teorii systemów rodzinnych.
DOŚĆ DYSKRYMINACJI I PRZEMOCY URZĘDNICZEJ. PORA DZIAŁAĆ !!!
prezes@iloveyoudaddy.org.pl


